Wyzwanie
Sklep miał częste nocne alarmy wywoływane przez ruch w chłodniach, ptaki i kurierów, a także brak rejestracji wejść. Ograniczona przestrzeń zaplecza i stare okablowanie utrudniały montaż nowych urządzeń.
Miasto: Paczków
Instalacja monitoringu i kontroli dostępu dla sklepu osiedlowego w Paczkowie: 8 kamer, czytnik zbliżeniowy przy zapleczu i integracja z istniejącym alarmem. Projekt uwzględniał ograniczoną przestrzeń zaplecza, godziny dostaw oraz potrzebę minimalizacji fałszywych powiadomień.
Sklep miał częste nocne alarmy wywoływane przez ruch w chłodniach, ptaki i kurierów, a także brak rejestracji wejść. Ograniczona przestrzeń zaplecza i stare okablowanie utrudniały montaż nowych urządzeń.
Przeprowadziliśmy wizję lokalną poza godzinami pracy i wyznaczyliśmy kluczowe punkty obserwacji. Zamontowaliśmy 8 kamer z trybem nocnym i obiektywami do niskiego oświetlenia, zainstalowaliśmy czytnik zbliżeniowy przy drzwiach zaplecza i przeprowadziliśmy częściową wymianę okablowania dla stabilnej transmisji. Skonfigurowaliśmy harmonogramy czujek by wyłączać niektóre strefy w godzinach dostaw, ustawiliśmy strefy martwe przy chłodniach i zintegrowaliśmy podgląd z panelem alarmowym. Na koniec przeszkoliliśmy personel z nowych procedur.
Po wdrożeniu liczba fałszywych alarmów znacząco spadła, interwencje służb ograniczyły się do rzeczywistych zdarzeń, a dostawy obsługiwane są szybciej dzięki czytelnej kontroli dostępu. Właściciel otrzymuje dzienne raporty wejść i prosty podgląd nagrań, co ułatwia zarządzanie obiektem.
Przed: Przed montażem: widoczne prowizoryczne okablowanie, brak rejestracji drzwi zaplecza i ciemne okolice wejścia, które powodowały fałszywe alarmy.
Po: Po montażu: uporządkowane trasy kabli, osiem kamer obejmujących strefy krytyczne oraz czytnik zbliżeniowy przy drzwiach zaplecza. Obraz z kamer dostępny w panelu alarmowym i w raportach.
"Szybka diagnoza i solidne wykonanie. Po instalacji mamy mniej fałszywych alarmów, a personel zna nowe procedury. Polecam ekipę za praktyczne podejście i jasne instrukcje."
Anna Kowalska • 4/5